Muzyka filmowa - Forum FilmMusic.pl

muzyka filmowa i nie tylko...
Dzisiaj jest wt paź 16, 2018 17:02 pm

Strefa czasowa UTC+02:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę 1 2 3 4 Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Michael Nyman
Post: ndz sie 04, 2013 19:43 pm 
Offline
Joe Hisaishi
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Posty: 11049
Lokalizacja: Kraina Bogów
Obrazek

Ostatnio zaczyna mnie denerwować sformułowanie typu "ktoś się na czymś skończył", gdyż nierzadko wynika to ze zwykłej ignorancji kryjącej się pod przykrywką rzekomego znania twórczości danego kompozytora już po jego domniemanym "skończeniu".
Do rzeczy. Nymana chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Człowiek, który po raz pierwszy użył określenia "minimalizm" i który w tej dziedzinie muzyki odniósł niemały sukces. Ostatnio rzadko pisze do filmów do filmów kinowych, choć samej filmówki nie porzucił i często pisze nowe scory dla kina niemego w tym do filmów Dżigi Vertova "Człowiek z kamerą filmową", "Szósta część świata", "Jedenasty". W zeszłym roku nagrał muzykę do słynnego filmu Eisensteina "Pancernik Potiomkin". Wywiadzik o tym scorze:
http://www.youtube.com/watch?v=1YUEv9zfEeA

To może tradycyjnie parę mniej znanych kawałków do obadania :wink:

Synchronising z "The Kiss and Other Movements"
http://www.youtube.com/watch?v=ABDTK7xI1g0

Bird Anthem z płyty "Michael Nyman"
http://www.youtube.com/watch?v=HDiLf21N8QY

I na koniec kawałek, o którym Nyman sam mówi "‘Miranda meets Morricone - a homage to the Italian master".
http://www.youtube.com/watch?v=4gMVn--v8hA

_________________
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.


Na górę
Post: ndz sie 04, 2013 20:37 pm 
Offline
Jan Borysewicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm
Posty: 48130
Cytuj:
Ostatnio zaczyna mnie denerwować sformułowanie typu "ktoś się na czymś skończył", gdyż nierzadko wynika to ze zwykłej ignorancji kryjącej się pod przykrywką rzekomego znania twórczości danego kompozytora już po jego domniemanym "skończeniu".
rozumiem że to picie do mnie :P więc zadam proste pytanie - co Nyman takiego stworzył do filmówki od 99, 2000? Dosłownie jedno wielkie NIC. No chyba że ktoś rodzynka z ostatnich 13 lat - Libertina - uważa za wielce genialny score to powodzenia. Facet nie istnieje już w filmówce i tyle. Emerytura. Więc się skończył. btw, emerytura już czasowo taka jaka miał Barry a to cięzko przebić :P

a dokonań sprzed 2 dekad mu nikt nie zabiera. A że coś tam teraz odgrzebuje do niemych filmów? cóż z tego.. a Pancernik i tak Pet Shopów lepszy :)

_________________
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!


Na górę
Post: ndz sie 04, 2013 20:50 pm 
Offline
Joe Hisaishi
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Posty: 11049
Lokalizacja: Kraina Bogów
Cytuj:
rozumiem że to picie do mnie :P więc zadam proste pytanie - co Nyman takiego stworzył do filmówki od 99, 2000?
Odpowiedź jest równie prosta. The Man with the Movie Camera chociażby. Może niezbyt oryginalna, ale świetna ilustracja. Ja też nie mówię, że on pisze na tym samym poziomie co w latach 80-tych i 90-tych. Z resztą hello. Ty mówiłeś, że się skończył na The Piano a to zdecydowanie wcześniej niż 99'.

_________________
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.


Na górę
Post: ndz sie 04, 2013 20:50 pm 
Offline
Jan Borysewicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm
Posty: 48130
bo to tak jak Shore - autor jednego tytułu :) żadna kolejna jego ściecha nie zbliżyła się poziomem do Piano. shit happens. dlatego lepiej nazywać się Barry, Williams, Rozsa, Zimmer itp, niż Nyman - oni sami sobie robili konkurencje niejednym swoim kolejnym tytułem.

_________________
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!


Na górę
Post: ndz sie 04, 2013 20:54 pm 
Offline
Joe Hisaishi
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Posty: 11049
Lokalizacja: Kraina Bogów
Cytuj:
bo to tak jak Shore - autor jednego tytułu :)
Wiesz tym idąc takim tokiem myślenia to Twoi mistrzuniowe jak np. BT i DA to autorzy "żadnego tytułu". Po prostu takie generalizowanie to właśnie ignorancja.

_________________
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.


Na górę
Post: ndz sie 04, 2013 21:00 pm 
Offline
Jan Borysewicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm
Posty: 48130
Brajan żadnego, ok (nie rozumiem sensu wstawiania tutaj tego nazwiska). ale Arnold już nie bo wystarczy że wymienię Stargate, ID4 i TND - 3 kultowe scory. a Nyman ma jeden - Piano.

i nie chodzi o ignorancję, tylko o konkrety. jeśli ktoś jest na emeryturze od 13 lat, to nie obrażajmy się, że napisało się o nim ze sie skończył.

_________________
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!


Na górę
Post: ndz sie 04, 2013 21:04 pm 
Offline
Joe Hisaishi
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Posty: 11049
Lokalizacja: Kraina Bogów
Cytuj:
dlatego lepiej nazywać się Barry, Williams, Rozsa, Zimmer itp, niż Nyman - oni sami sobie robili konkurencje niejednym swoim kolejnym tytułem.
Ten argument to już jest w ogóle z d... wzięty i bez sensu. To że ty wyciągnąłeś sobie jeden score Nymana, który generalnie jest jego opus magnum i stwierdziłeś, że nic lepszego później nie zrobił. No opus magnum to z definicji ciężko przebić. To tak jakby wziąć Williamsa i powiedzieć, że się skończył w 1977 r., bo nie napisał nic lepszego ni z Star Wars. A przecież po The Piano Nyman robił dobre scory jeszcze przez 10 lat, ale Ty nie przyjmujesz tego do wiadomości. Już nie wspominając, o jego świetnych pracach z lat 80-tych.
Cytuj:
ale Arnold już nie bo wystarczy że wymienię Stargate, ID4 i TND - 3 kultowe scory. a Nyman ma jeden - Piano..
Arnold > Nyman
Obrazek

_________________
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.


Ostatnio zmieniony ndz sie 04, 2013 21:06 pm przez Kaonashi, łącznie zmieniany 1 raz.

Na górę
Post: ndz sie 04, 2013 21:06 pm 
Offline
Jan Borysewicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm
Posty: 48130
Cytuj:
To tak jakby wziąć Williamsa i powiedzieć, że się skończył w 1977 r., bo nie napisał nic lepszego ni z Star Wars.
ke? a Supermen, Indiany, Jurajskie Parki, Schindler? równie kultowe co star wars.
Cytuj:
A przecież po The Piano Nyman robił dobre scory jeszcze przez 10 lat, ale Ty nie przejmujesz tego do wiadomości.
przyjmuje. napisałem tylko że Piano nie przeskoczył. bo to fakt.

a lola nie komentuje - jak ktoś nie umie dodawać to cóż :P

i nie broń tak emeryta :) swoje zrobił, chwała mu za to, ale teraz się nie liczy w filmówce i tyle.

_________________
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!


Na górę
Post: ndz sie 04, 2013 21:08 pm 
Offline
Joe Hisaishi
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Posty: 11049
Lokalizacja: Kraina Bogów
Cytuj:
Cytuj:
To tak jakby wziąć Williamsa i powiedzieć, że się skończył w 1977 r., bo nie napisał nic lepszego ni z Star Wars.
ke? a Supermen, Indiany, Jurajskie Parki, Schindler? równie kultowe co star wars.
No, ale jeśli wziąć pod uwagę co takiego najsłynniejszego napisał Williams i czym najbardziej się zapisze w historii muzyki to jednak SW byłoby na pierwszym miejscu. No ewentualnie Imperium.
Cytuj:
a lola nie komentuje - jak ktoś nie umie dodawać to cóż :P
Niech inni to ocenią.

_________________
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.


Na górę
Post: ndz sie 04, 2013 21:11 pm 
Offline
Jan Borysewicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm
Posty: 48130
a co mają oceniać? Arni ma 3 prace, Nyman jedną. żadne 3 scory Nymana nie wytrzymują razem porównania z tymi trzema Arnolda.

i to nie ja z mistrzuniem wyskoczyłem :P

_________________
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!


Na górę
Post: ndz sie 04, 2013 21:11 pm 
Offline
Howardelis Vangeshore
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm
Posty: 7500
Lokalizacja: Kębłowo
Że nie robi score'ów to nie znaczy, że się skończył. Dalej komponuje muzykę i to dobrą. Nie wiem, jaka jest Twoja definicja, ale moja jest taka, że kompozytor się kończy, gdy przestaje robić dobrą muzykę... :P

A Adaś tak tymi kultowymi score'ami Arnolda szasta, ale fakt faktem, że jeśli są kultowe to tylko w danym środowisku filmówki. Żaden z nich nie wyszedł ponad to, jak LotRy, czy Star Warsy.

_________________
Fe.

Cóż za score, Howard Shore.


Na górę
Post: ndz sie 04, 2013 21:12 pm 
Offline
Jan Borysewicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm
Posty: 48130
Cytuj:
Nie wiem, jaka jest Twoja definicja, ale moja jest taka, że kompozytor się kończy, gdy przestaje robić dobrą muzykę... :P
moja definicja jest taka - jak ktoś nie robi scorów w ogóle od długiego czasu, albo robi je notorycznie b.słabe, to się skończył. a Nyman ma to szczęście, że tej drugiej opcji nie można zweryfikować :mrgreen:

_________________
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!


Na górę
Post: ndz sie 04, 2013 21:17 pm 
Offline
Howardelis Vangeshore
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob cze 26, 2010 13:43 pm
Posty: 7500
Lokalizacja: Kębłowo
Ale robi muzykę w ogóle. Mi nie robi różnicy, czy słucham muzyki do filmu, czy nie filmu. Jak muzyka jest dobra to słucham. :P

_________________
Fe.

Cóż za score, Howard Shore.


Na górę
Post: ndz sie 04, 2013 21:19 pm 
Offline
Joe Hisaishi
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt sie 19, 2011 17:36 pm
Posty: 11049
Lokalizacja: Kraina Bogów
Cytuj:
swoje zrobił, chwała mu za to, ale teraz się nie liczy w filmówce i tyle.
Ale ja nigdzie nie zaprzeczyłem temu, po prostu walisz takie slogany typu "The Piano najlepsze" (ok, nie podważam tego), ale z tego co piszesz wynika, że nie masz pojęcia za bardzo pojęcia o jego scorach i pracach pozafilmowych.
Cytuj:
Cytuj:
Nie wiem, jaka jest Twoja definicja, ale moja jest taka, że kompozytor się kończy, gdy przestaje robić dobrą muzykę... :P
moja definicja jest taka - jak ktoś nie robi scorów w ogóle od długiego czasu, albo robi je notorycznie b.słabe, to się skończył. a Nyman ma to szczęście, że tej drugiej opcji nie można zweryfikować :mrgreen:
No i tu wypływa właśnie Twoja ignorancja. Bo jak najbardziej da się to zweryfikować. Pancernika nie słyszałem, ale nie mogę tego dorwać.

_________________
Gdyby nie piraci, byłbym jak Zbigniew Hołdys - Eric Clapton.


Na górę
Post: ndz sie 04, 2013 21:24 pm 
Offline
Jan Borysewicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm
Posty: 48130
ale dlaczego ignorancja? :o przecież nie mogę zweryfikować jakie robi scory bo od 10 lat żadnego nie zrobił :P to jest ta druga opcja.

mariusz max kolonko - mówię jak jest :P :P

_________________
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę 1 2 3 4 Następna

Strefa czasowa UTC+02:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl