Muzyka filmowa - Forum FilmMusic.pl

muzyka filmowa i nie tylko...
Dzisiaj jest wt lis 13, 2018 17:53 pm

Strefa czasowa UTC+01:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 341 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 119 20 21 22 23 Następna
Autor Wiadomość
Post: czw wrz 14, 2017 13:09 pm 
Offline
Hans Zimmer
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Posty: 27180
Cytuj:
O kurde, jestem Amerykaninem :shock:
To co tu jeszcze robisz? Wiesz jak ciężko z wizą. Pakuj się i spełnij swój American Dream 8)

A w ogóle to nie słyszałem, żeby Broxton narzekał na koncert Abla. Widzę, że Adam niczym IPN wyrzuca co jakiś czas jakieś tajne informacje. :P
Nie wspominając, że ten fragment brzmi bardzo w stylu co by serwował Bishara. Tylko wiadomo wtedy było nabijanie się "O Wawrzek recenzuje Bisharę buuuu buuu". A teraz "O Abel idzie w awangardę, podtrzymuję polską tradycję, jak merytorycznie i profesjonalnie". :roll:

_________________
#WinaHansa
Obrazek


Na górę
Post: czw wrz 14, 2017 13:12 pm 
Offline
Jan Borysewicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm
Posty: 48328
ten fragment to tragedia, nie o taką Polskę w hollywoodzkiej filmówce wszyscy walczyli od wielu lat jak w tym klipie!
i Wawrzyniec słusznie zauważył znów hipokryzje wyżej.
może nawet Markowi się nagle spodoba mimo że nie brzmi jak Rey's Theme?
czekamy na kolejne klipy, to mogło być pijarowe zagranie dla zrobienia gównoburzy 8)

_________________
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!


Na górę
Post: czw wrz 14, 2017 23:06 pm 
Offline
+ Jerry Goldsmith +
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr maja 04, 2005 16:30 pm
Posty: 5668
Lokalizacja: Kraków
Cytuj:
Nie wspominając, że ten fragment brzmi bardzo w stylu co by serwował Bishara. Tylko wiadomo wtedy było nabijanie się "O Wawrzek recenzuje Bisharę buuuu buuu". A teraz "O Abel idzie w awangardę, podtrzymuję polską tradycję, jak merytorycznie i profesjonalnie". :roll:
A to Bishara ma taką złą renomę? Może i ciężkie w słuchaniu, ale przynajmniej niektóre jego twory są o klasę sensowniejsze niż ta hollywoodzka papka pisana na jedno kopyto, która zalewa kino rozrywkowe... :roll: Angaż Abla - no cóż, trzeba liczyć, że chociaż muzyka w tej produkcji się uda. :P

_________________
Marek
Redaktor portalu http://www.filmmusic.pl


Na górę
Post: czw wrz 14, 2017 23:20 pm 
Offline
Ridley Scott
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Posty: 8536
Lokalizacja: Spod Warszawy
Cytuj:
ten fragment to tragedia, nie o taką Polskę w hollywoodzkiej filmówce wszyscy walczyli od wielu lat jak w tym klipie!
i Wawrzyniec słusznie zauważył znów hipokryzje wyżej.
może nawet Markowi się nagle spodoba mimo że nie brzmi jak Rey's Theme?
czekamy na kolejne klipy, to mogło być pijarowe zagranie dla zrobienia gównoburzy 8)
Ten film to jest horror. Czego oczekujesz w muzyce do horroru, co? Fast Five?

Bishary nie słuchałem, bo nie miałem po co (seria mnie zupełnie nie interesuje, zainteresowała tylko ze względu na Korzeniowskiego tak naprawdę), więc się nie wypowiadam.

A to, że ludzie się cieszą, że wchodzi w grę polska awangarda (obaj pijecie do mnie) to się bierze stąd po prostu, że facet studiował u Pendereckiego, więc fajnie, że się czymś takim pobawi. To jest muzyka, to nie jest tragedia. To jest po prostu to, czego się można spodziewać po horrorach.

Podobać się nie musi, ale twierdzić, że to nie jest muzyka, to ignorancja niegodna nawet emerytowanego krytyka muzyki filmowej, sorry.

_________________
http://www.filmmusic.pl

http://eyesonfilm.wordpress.com


Na górę
Post: czw wrz 14, 2017 23:40 pm 
Offline
John Williams
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
Posty: 9037
Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Czy teraz każdy, kto pisze dysony i klastery to kontynuuje polską awangardę, czy tylko Polacy i/lub byli studenci Pendereckiego? Bo w sumie jaranie się po 30sekundym klipie z atonalizmami na smyczki, nawet brzmiącymi dość w stylu Krzyśka, to sorry, ale jednak określenie trochę na wyrost. Tym bardziej, że jak sam zwróciłeś uwagę, to jest muza do horroru, więc wielu hollywoodzkich kompozytorów z warsztatem by mogło coś podobnego napisać i wtedy by się nikt nie jarał, że to polska awangarda.

_________________
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara


Na górę
Post: pt wrz 15, 2017 00:31 am 
Offline
Hans Zimmer
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Posty: 27180
Cytuj:
A to Bishara ma taką złą renomę? Może i ciężkie w słuchaniu, ale przynajmniej niektóre jego twory są o klasę sensowniejsze niż ta hollywoodzka papka pisana na jedno kopyto, która zalewa kino rozrywkowe... :roll:
Wszystko się zgadza, tylko po prostu trochę mnie denerwuje, tym bardziej, że nie będę ukrywał, że dało mi się już słyszeć różnego rodzaju pośmiechujki z tego, że recenzuję Bisharę. I tutaj też wiadomo, że Wojtek ma rację, gdyż to 30 sekundowy fragment, ale na tego typie graniu zbudowany jest pierwszy Insidious Bishary. To przecież w recenzowanej niedawno Annabelle: Creation i takie zagranie mamy. I dla mnie samego, który osłuchał się score'ów do horrorów sporu usłyszenie, czegoś takiego to jak znalezienie ryżu w risotto. I wiadomo, że jak Paweł, czy Wojtek użyją bardziej profesjonalnych określeń, których ja tak z łatwością nie użyję to brzmi to wszystko mądrze, dumniej i podnioślej. Tylko, że właśnie takie smyczki to ja znam ze ścieżek Bishary, Wallfischa i wielu innych, którzy nie powiedziałbym, że zaliczają się do I ligi, czy też tych uważanych za największych artystów w filmówce.
A zresztą proszę można obadać drugi sezon "Hannibal" Reitzella i tam to dopiero smyczki dają radę. Chociaż co prawda sam Reitzell o Penderckim nic nie mówił, a bardziej o Toru Takemitsu.

Jedyne co jest dobre, to można sądzić (znowu to tylko 30 sekund), że Abel będzie się starał zachować ciągłość serii. Gdzie też wracamy do punktu wyjścia, ta muzyka do tych filmów zawsze tak brzmiała, tylko właśnie wtedy nie było tyle dyskusji na ten temat.

_________________
#WinaHansa
Obrazek


Na górę
Post: pt wrz 15, 2017 00:53 am 
Offline
Ridley Scott
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Posty: 8536
Lokalizacja: Spod Warszawy
Cytuj:
Czy teraz każdy, kto pisze dysony i klastery to kontynuuje polską awangardę, czy tylko Polacy i/lub byli studenci Pendereckiego? Bo w sumie jaranie się po 30sekundym klipie z atonalizmami na smyczki, nawet brzmiącymi dość w stylu Krzyśka, to sorry, ale jednak określenie trochę na wyrost. Tym bardziej, że jak sam zwróciłeś uwagę, to jest muza do horroru, więc wielu hollywoodzkich kompozytorów z warsztatem by mogło coś podobnego napisać i wtedy by się nikt nie jarał, że to polska awangarda.
W zasadzie to robi to każdy w tej chwili, kto pisze horrory. I pewnie większość też stosuje notację sonorystyczną (na pewno Shore w Celi, bo się tym nawet przechwalał kiedyś). Ale po prostu jest to taka ciekawostka dla tych, którzy wiedzą, czyim seminarzystą Korzeniowski był. Choć wiemy też, że podstawowego zalecenia Pendereckiego Abel NIE posłuchał i dzięki temu jest, kim jest.

A to wideo jest nie tylko dla fanbojów, ale też do producentów, że to też umi, a nie tylko Single Mana.

_________________
http://www.filmmusic.pl

http://eyesonfilm.wordpress.com


Na górę
Post: pt wrz 15, 2017 01:11 am 
Offline
John Williams
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
Posty: 9037
Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Cytuj:
Choć wiemy też, że podstawowego zalecenia Pendereckiego Abel NIE posłuchał i dzięki temu jest, kim jest.
A jak ono brzmiało?

_________________
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara


Na górę
Post: pt wrz 15, 2017 01:49 am 
Offline
Ridley Scott
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Posty: 8536
Lokalizacja: Spod Warszawy
Żeby nie robić muzyki filmowej, bo to nic nie znacząca chałtura.

_________________
http://www.filmmusic.pl

http://eyesonfilm.wordpress.com


Na górę
Post: pt wrz 15, 2017 01:56 am 
Offline
Ridley Scott
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Posty: 8536
Lokalizacja: Spod Warszawy
Cytuj:
Cytuj:
A to Bishara ma taką złą renomę? Może i ciężkie w słuchaniu, ale przynajmniej niektóre jego twory są o klasę sensowniejsze niż ta hollywoodzka papka pisana na jedno kopyto, która zalewa kino rozrywkowe... :roll:
Wszystko się zgadza, tylko po prostu trochę mnie denerwuje, tym bardziej, że nie będę ukrywał, że dało mi się już słyszeć różnego rodzaju pośmiechujki z tego, że recenzuję Bisharę. I tutaj też wiadomo, że Wojtek ma rację, gdyż to 30 sekundowy fragment, ale na tego typie graniu zbudowany jest pierwszy Insidious Bishary. To przecież w recenzowanej niedawno Annabelle: Creation i takie zagranie mamy. I dla mnie samego, który osłuchał się score'ów do horrorów sporu usłyszenie, czegoś takiego to jak znalezienie ryżu w risotto. I wiadomo, że jak Paweł, czy Wojtek użyją bardziej profesjonalnych określeń, których ja tak z łatwością nie użyję to brzmi to wszystko mądrze, dumniej i podnioślej. Tylko, że właśnie takie smyczki to ja znam ze ścieżek Bishary, Wallfischa i wielu innych, którzy nie powiedziałbym, że zaliczają się do I ligi, czy też tych uważanych za największych artystów w filmówce.
A zresztą proszę można obadać drugi sezon "Hannibal" Reitzella i tam to dopiero smyczki dają radę. Chociaż co prawda sam Reitzell o Penderckim nic nie mówił, a bardziej o Toru Takemitsu.

Jedyne co jest dobre, to można sądzić (znowu to tylko 30 sekund), że Abel będzie się starał zachować ciągłość serii. Gdzie też wracamy do punktu wyjścia, ta muzyka do tych filmów zawsze tak brzmiała, tylko właśnie wtedy nie było tyle dyskusji na ten temat.
Wiesz, świadomość tradycji pisania do horrorów (spotkawszy się gdzieś z rzuconą tezą, że pierwszym kompozytorem, który wprowadził rozwiązania awangardowe do muzyki z horrorów, był Alfred Newman, nigdy więcej nie znalazłem nie tylko potwierdzenia tej hipotezy, ale też ponownie tego cytatu) jest ważna i akurat tutaj dobrze pisze. Jasne, wiedza o pewnych nurtach awangardowych (w czym nie jestem akurat wbrew pozorom ekspertem, bo tylko z niektórymi nurtami miałem do czynienia, jak z np. kilkoma kawałkami wczesnego Pendereckiego właśnie) jest przydatna. Odróżnić muzykę serialną, sonorystyczną i np. aleatoryczną fajnie jest, jak się mówi o tym, skąd się pewne rzeczy biorą. Zwłaszcza, że są też kompozytorzy, którzy próbują tego w dramatach, może nie tak radykalnie, ale jednak.

Jest jednak z jednej strony to, co mówisz, a z drugiej to, co mówi Adam, twierdząc, że to w ogóle nie jest muzyka i że jest to "tragedia". Jest to jak najbardziej muzyka i tutaj przydałby się mały kurs historii muzyki. No i niewiedza o tym, "jak niektóre rzeczy nazwać", a twierdzenie po prostu nieprawda, co wynika z ignorancji dotyczącej historii muzyki jako takiej, to wielka różnica.

_________________
http://www.filmmusic.pl

http://eyesonfilm.wordpress.com


Na górę
Post: pt wrz 15, 2017 02:01 am 
Offline
John Williams
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
Posty: 9037
Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Cytuj:
Żeby nie robić muzyki filmowej, bo to nic nie znacząca chałtura.
A, to. Myślałem, ze miał jeszcze jakieś inne złote myśli. No ale w sumie miał rację. :P

_________________
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara


Na górę
Post: pt wrz 15, 2017 11:42 am 
Offline
Zdobywca nieistotnych nagród
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 11, 2013 12:28 pm
Posty: 1428
Lokalizacja: Zadupie Mordoru
Na pewno przesłucham "The Nun" jak wyjdzie, bo może i będzie to wypełnione duchem awangardy, lecz i przy tym będzie się tam dało odnaleźć bardziej składne fragmenty melodyczne, tak samo jak w pracach Bishary. Te fragmenty wśród morza atonalizmu wyrastają na gościnne wyspy.


Na górę
Post: pt wrz 15, 2017 16:51 pm 
Offline
Hans Zimmer
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Posty: 27180
Cytuj:
Żeby nie robić muzyki filmowej, bo to nic nie znacząca chałtura.
Uwielbiam takie rady od osób, które osiągnęły wysoką pozycję, że się o nic nie muszä martwić.

_________________
#WinaHansa
Obrazek


Na górę
Post: pt wrz 15, 2017 17:05 pm 
Offline
Ridley Scott
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr kwie 06, 2005 21:45 pm
Posty: 8536
Lokalizacja: Spod Warszawy
I od osoby, która sama przynajmniej raz tę chałturę wzięła (Rękopis znaleziony w Saragossie).

_________________
http://www.filmmusic.pl

http://eyesonfilm.wordpress.com


Na górę
Post: pt wrz 15, 2017 17:07 pm 
Offline
James Horner
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am
Posty: 17135
Cytuj:
I od osoby, która sama przynajmniej raz tę chałturę wzięła (Rękopis znaleziony w Saragossie).
Także wie o czym mówi :wink:


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 341 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 119 20 21 22 23 Następna

Strefa czasowa UTC+01:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 9 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl