Muzyka filmowa - Forum FilmMusic.pl
http://forum.filmmusic.pl/

LA-LA LAND - PLANY WYDAWNICZE
http://forum.filmmusic.pl/viewtopic.php?f=17&t=2094
Strona 82 z 84

Autor:  Tomek [ pn gru 04, 2017 22:31 pm ]
Tytuł:  Re: LA-LA LAND - PLANY WYDAWNICZE

Wszystkie przywołane cztery score'y to pomnik wielkości Hornera i mają w moim kajecie 5-gwiazdkowe oceny, ale jeżeli miałbym już wybierać, to Titanic znalazłby się na czwartym miejscu. Niewątpliwie Horner został okradziony z Oscara w 1995 roku (jak śliczna i urocza muzyka Bacalova do Listonosza by nie była), nie ma znaczenia czy to byłby Braveheart czy Apollo (choć w kontekście oddziaływania w filmie i emocje to oczywiście to pierwsze + Braveheart otrzymał najważniejszego oscara za najlepszy film). Oscar za Titanica był formalnością - niesamowita płodność i forma Hornera w tamtym okresie (on robił po 7-8 filmów rocznie - prawie wszystko przynajmniej bardzo dobre!), do tego oczywiście fenomen filmu i piosenka też zrobiły swoje (tu już oscary leciały "z automatu").
Cytuj:
W sumie to podoba mi sie podejscie do wydan u Lali. Wiem, ze czasami z ta dotatkowa plyta z alternatami to generalnie wytwornie lubia naciagac ale przynajmniej w ich przypadku ostatnio ta dodatkowa plyta w wersji jak przygotowuje ja Matessino ma jakis sens - tworzy cos na wzor alternatywnej wersji oryginalnego soundtracku. Wykorzystuje material, ktory rozni sie w jakis sposob i uklada go w jakis logiczny sposob, ktory ma sens przy sluchaniu. Tak bylo z A.I., Empire of the Sun i teraz z Titaniciem. Lubie sobie wracac czesto do tak przygotowanej plyty.
Nie ma nawet co dywagować - Matessino to ekstraklasa światowa :). Oczywiście nie-fani Williamsa będą mieli inne podejście (a po co te rzeczy? a komu to potrzebne?). No ale dla nich te wydanie nie są tworzone :) To co zrobił na nowym albumie E.T. i tekst w booklecie - najwyższa półka. Dlatego czekam ze sporą niecierpliwością na prezentację materiału Bliskich spotkaniach. Zawsze zdecydowanie ceniłem to jak Williams podchodził do swoich wydań w kontekście prezentacji, doboru, montażu i świetnie, że Matessino wyznaje tą samą filozofię ;-) Inaczej by mu pewnie 20 lat temu tych star warsowych rozszerzeń nie dał wyprodukować :D

Autor:  bladerunner22 [ wt gru 05, 2017 09:13 am ]
Tytuł:  Re: LA-LA LAND - PLANY WYDAWNICZE

Cytuj:
Titanica kompletnego nie słyszałem i nigdy zbyt wielkim fanem tego score nie byłem, szczerze mówiąc
jeden z najlepszych scorów w historii, choć pierwsze zderzenie moje z nim było faktycznie średnie.

Autor:  MichalP [ wt gru 05, 2017 19:56 pm ]
Tytuł:  Re: LA-LA LAND - PLANY WYDAWNICZE

Ze wszystkich 4 scorow wymienionych przeze mnie Apollo wydaje sie najbardziej rozrywkowy dla mnie - latwo wpadajaca w ucho tematyka i dobra dynamika i perkusja, ale jednoczesnie jest to dla mnie najmniej emocjonalny score (moze poza 10 minutowym The Launch).

Z pozostalymi trzema musialem sie dluga oswajac - przez dlugi czas Legends of the Fall wydawal mi sie przydlugi/powtarzalny i troche taki malo wyrazisty poza oczywiscie Samuel's Death. Braveheart po obejrzeniu filmu w ogole mi nie podszedl (taka troche "toporna" muzyka akcji) a Titanic mial dla mnie najwiecej Hornerysmow i po prostu wydawal kolejnym prostym/pisanym na kolanie Hornerem.

Koniec koncow Legends of the Fall jest po prostu bardzo pieknym, klasycznym scorem z super tematyka, Titanic ma kapitalna muzyke akcji, typowo Hornerowe ale wpadajace w ucho irlandzkie smaczki i wokalizy i klimat szczegolnie w pierwszej godzinie filmu, ale to wlasnie Braveheart ma u mnie najwyzsza range za jeden fakt - przypomina mi troche Conana w konstrukcji - poszczegolne sceny filmu sa bardzo pieczolowicie umuzykalnione przez Hornera. Owszem tematyka sie powtarza ,ale kazda scena i kazdy moment filmu ma swoj muzyczny koloryt i jakis ciekawy akcent. Moze to czesciowo zasluga rezysera/Gibsona, ze praktycznie nic nie zmienil po sesji nagraniowej i w praktyce mamy muzyke w filmie tak jak Horner ja skomponowal. Nie mowie, ze latwo sie tej muzyki slucha, ale za kazdym razem jak wracam szczegolnie do wydania Lali to doceniam ja jeszcze bardziej wlasnie za maestrie kompozycyjna poszczegolnych utworow.

To byla zlota era Hornera i tym bardziej mi go brakuje. :cry:

Autor:  Adam [ czw gru 07, 2017 07:55 am ]
Tytuł:  Re: LA-LA LAND - PLANY WYDAWNICZE

MV w tragicznych pożarach LA stracił 2 dni temu doszczętnie cały swój dom, została z niego tylko kupka popiołu :( Foty wrzucił na FB, pewnie odbije się to na kalendarzu wydawniczym LaLi, bo będzie miał teraz masę zmartwień i załatwiania..

Autor:  Ghostek [ czw gru 07, 2017 08:17 am ]
Tytuł:  Re: LA-LA LAND - PLANY WYDAWNICZE

Nie cały. Ocałał... plac zabaw i grill, z czego sam MV się śmieje. :D

Obrazek

Oczywiście tragedia jaka go dotknęła jest nie do opisania i jedyne co pociesza, to to, że miał ubezpieczony cały dobytek i szybko się odbije. Ale co uzbierał i nie było policzalne w $, to stracił bezpowrotnie... Jak tysiące innych ludzi w CA, których dotknął pożar.

A o kalendarz LLLR bym się nie martwił. Nie tylko on się tym zajmuje. Koledzy pomogą.

Autor:  MichalP [ czw gru 07, 2017 08:58 am ]
Tytuł:  Re: LA-LA LAND - PLANY WYDAWNICZE

No niestety, wyrazy wspolczucia dla niego i wszystkich, ktorzy stracili dobytek i dorobek zycia :cry:

Sytuacja jest strasznie przykra bo i jego bliska rodzina i sporo sasiadow tez stracilo domy. Owszem ubezpiecznie pokryje szkody materialne, ale pamiatki rodzinne, w jego przypadku pewnie materialy muzyczne, zbiory itp poszlo z dymem. I nikt tego juz nie naprawi. Dobrze, ze nikomu nic sie nie stalo, ale niestety sa tez sytuacje tak jak w przypadku jego syna, ze ten nie mial nawet ubezpieczenia.

Dodatkowo sytuacje komplikuje bardzo mocny wiatr Santa Ana, ktory pojawia sie rok rocznie, ale oczywiscie w przypadku pozarow jest ich nosnikiem i ulatwia ich szybsze rozprzestrzenianie.

Miejmy nadzieje, ze nie trzymal w domu "do posluchania" jakis materialow dotyczacych nowych wydawnict Lali, a nawet jesli to mieli tego kopie bezposrednio w wytworni.
Ehhh....

Autor:  Ghostek [ czw gru 07, 2017 09:32 am ]
Tytuł:  Re: LA-LA LAND - PLANY WYDAWNICZE

Możesz spać spokojnie. Takich rzeczy nikt nie wynosi do domu bez zabezpieczenia. Chyba tylko inwalida umysłowy, by sobie na to pozwolił. :)

Autor:  Adam [ czw gru 07, 2017 09:42 am ]
Tytuł:  Re: LA-LA LAND - PLANY WYDAWNICZE

wiesz.. nie wiem jak jest w USA, ale wiem jak wyglądają ubezpieczenia domów w PL.. milion kruczków i obostrzeń, że np masz ubezpieczenie od pożaru, ale tylko jeśli nie wywołasz go Ty, ale np sąsiad itp itd. O wszystko trzeba dopytać, dopłacać za opcje itp.

na pewno nie wyjdzie na tym na plus. bo dorobek całego życia, pamiątki, dane na dyskach, kolekcje płyt itd - tego mu nikt nie zwróci, żadne ubezpieczenie. oni zapłacą za dom wg katalogu cennika minus amortyzacja i za sprzęt elektroniczny (jesli miał ubezpieczony, bo tu znów - zawartość domu nie musi wchodzić do ubezpieczenia).

Autor:  Ghostek [ czw gru 07, 2017 09:48 am ]
Tytuł:  Re: LA-LA LAND - PLANY WYDAWNICZE

Lekcja jest prosta - lepiej nie kupować płyt. Lepiej zessać z neta i wrzucić na 3-4 dyski rozlokowane w różnych miejscach. :mrgreen:

Autor:  Tomek [ czw gru 07, 2017 12:21 pm ]
Tytuł:  Re: LA-LA LAND - PLANY WYDAWNICZE

Płyty, zbiory - to tylko rzeczy. Z perspektywy czasu stwierdzi, że najważniejsze że są wszyscy w rodzinie cali i zdrowi (jeżeli oczywiście swoje życie opierają na pobudkach innych niż tylko materialistyczne).

Autor:  MichalP [ czw gru 07, 2017 16:18 pm ]
Tytuł:  Re: LA-LA LAND - PLANY WYDAWNICZE

Nawiazywalem do tego jak MV czasami sie chwali jak czasami sobie slucha jakis masterow z fajna muzyka - zakladam, ze nie robi wlasnie tego w domu, bo a nuz to wlasnie sobie wzial do domu na ten jeden wieczor i w planie mial to zwrocic nastepnego dnia :wink:
Cytuj:
wiesz.. nie wiem jak jest w USA, ale wiem jak wyglądają ubezpieczenia domów w PL.. milion kruczków i obostrzeń, że np masz ubezpieczenie od pożaru, ale tylko jeśli nie wywołasz go Ty, ale np sąsiad itp itd. O wszystko trzeba dopytać, dopłacać za opcje itp.
Oczywiscie nie wiem jak jest w Kaliforni - ale ze wzgledu na te powtarzajace sie pozary moga mies jakis haczyk w postaci dokupienia dodatkowego ubezpieczenia od pozarow tak jak mamy to w rejonie Vancouver, ze od trzesienia ziemi trzeba sie dodatkowo ubezpieczyc i w dodatku pierwsze 7% straty jest na ciebie, czyli o tyle ci pomniejsza odszkodowanie. Takze uwazam to za zlodziejstwo juz na dzien dobry i na razie tego ubezpieczenia nie mam, majac nadzieje, ze za mojego zycia to sie nie zdarzy. Male wstrzasy raz na jakis czas sie czuje.

Dodatkowo nie wiemy do konca czy dom byl jego czy wynajmowany, a jak wynajmowany to wtedy w Ameryce wykupujesz ubezpieczenie tylko od jego zawartosci (czyli wszystko to co ty wniosles - oryginalne wyposazenie sie nie liczy) - strasznie to zagmatwane.

Autor:  Adam [ czw gru 07, 2017 16:36 pm ]
Tytuł:  Re: LA-LA LAND - PLANY WYDAWNICZE

no, czyli wujek sam ma takie same złodziejstwo jak u nas :D
ja msc temu przedłużałem ubezpieczenie na auto, to zapomnieli mi wspomnieć że w tym ac jest limit holowania do 150 km, a jak chcę na cały kraj to dopłata 50 zł - oczywiście o tym nie wpsomnieli "bo przecież nikt nie potrzebuje holować przez cały kraj, 150 km panu wystarczy, prawda" :roll: wszędzie są kruczki i niedomówienia, a czasem dopłata za coś ważnego kosztuje grosze tylko się o tym nie wie..

Autor:  Tomek [ czw gru 07, 2017 20:52 pm ]
Tytuł:  Re: LA-LA LAND - PLANY WYDAWNICZE

Cytuj:
Jurassic Park Collection - wyglada na to, ze to co mi sie przytrafilo - brak ksiazeczki w wydaniu to nie odosobniony przypadek, chyba im spartolili przynajmniej czesc calego drugiego lub trzeciego nakladu i zapomnieli powkladac ksiazeczki - kupa ludzi sie skarzy na FSM, do tego stopnia, ze MV oglosil, ze maja miec jakiegos specjalnego wysylkowego, ktory bedzie rozsylac do wszystkich te ksiazeczki, ktorzy ostatnio kupili album. Ktos chyba niezle przepil, bo zeby zapomniec o 50 stronicowym booklecie, ehh :shock:
Też niestety to mi się przytrafiło :P Cóż, piszemy do nich i czekamy na książeczkę - bo jednak przy takim wydaniu bez niej, to mocno wybrakowane...

Autor:  MichalP [ czw gru 07, 2017 21:58 pm ]
Tytuł:  Re: LA-LA LAND - PLANY WYDAWNICZE

Pamietam jak otworzylem pudelko z JP Collection i dopiero po kilkunastu sekundach sie zorientowalem, ze nic mi nie wypadlo z pudelka jak ogladalem sobie plyty: "What a..." i otworzylem jeszcze raz i jeszcze raz ale ksiazeczka sie nie pojawila :roll: .
Musialem sobie tez w miedzyczasie wydrukowac na kartce liste utworow bo bez ksiazeczki nigdzie jej nie ma na pudelku. Ehhh...

Autor:  Krzysiek [ pt gru 08, 2017 07:47 am ]
Tytuł:  Re: LA-LA LAND - PLANY WYDAWNICZE

Cytuj:
Lekcja jest prosta - lepiej nie kupować płyt. Lepiej zessać z neta i wrzucić na 3-4 dyski rozlokowane w różnych miejscach. :mrgreen:
Twoje zbiory na komputerze z przyjemnością "załatwi" jakiś polski gigant energetyczny swoimi przepięciami w sieci i wahaniami napięcia :mrgreen: nawet kondycjoner sieciowy nie podoła :wink:
Cytuj:
to w rejonie Vancouver, ze od trzesienia ziemi trzeba sie dodatkowo ubezpieczyc i w dodatku pierwsze 7% straty jest na ciebie, czyli o tyle ci pomniejsza odszkodowanie. Takze uwazam to za zlodziejstwo juz na dzien dobry i na razie tego ubezpieczenia nie mam, majac nadzieje, ze za mojego zycia to sie nie zdarzy. Male wstrzasy raz na jakis czas sie czuje.
Z pewnością poczuliście też i to trzęsienie http://miedziowe.pl/content/view/85854/495/ :mrgreen: Dawno tak nie zabujało.....

Strona 82 z 84 Strefa czasowa UTC+01:00
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Limited
https://www.phpbb.com/