Muzyka filmowa - Forum FilmMusic.pl

muzyka filmowa i nie tylko...
Dzisiaj jest ndz maja 20, 2018 21:23 pm

Strefa czasowa UTC+02:00




Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 60 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3 4
Autor Wiadomość
Post: ndz lut 04, 2018 19:34 pm 
Offline
Jan Borysewicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm
Posty: 46606
to zobacz wersje reżyserskie bez cenzury na blu, z tego co pamiętam to jakiś cycek tam mignął..

_________________
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!


Na górę
Post: śr lut 07, 2018 02:01 am 
Offline
Hans Zimmer
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Posty: 26532
To nie była dublerka, tylko sztuczne włosy łonowe. A dokąłdniej przezroczyste string-majtki z włosami łonowymi. Jakby co takie paski od majtek można potem usunąć komputerowo w postprodukcji. Są też specjalne intymne peruki. Takie chodziażby nosiła Olivia Wilde, w słynnej scenie z serialu "Vinyl", w sumie tylko tą scenę kojarzę z tamtej produkcji.

_________________
#WinaHansa
Obrazek


Na górę
Post: śr lut 07, 2018 04:46 am 
Offline
John Williams
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob mar 15, 2008 23:50 pm
Posty: 8792
Lokalizacja: Chrząszczyżewoszyce powiat Łękołody
Taki słaby?

_________________
Haha Śląsk węgiel zadupie gwara


Na górę
Post: śr lut 07, 2018 10:06 am 
Offline
Hans Zimmer
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Posty: 26532
Nie, scena Olivią Wilde, taka dobra. :)

_________________
#WinaHansa
Obrazek


Na górę
Post: pt lut 09, 2018 13:25 pm 
Offline
James Horner
Awatar użytkownika

Rejestracja: pt gru 01, 2006 11:34 am
Posty: 16678
Wleciało jednym uchem, drugim wyleciało, chyba muzyczna tendencja spadkowa postępuje, ale i tak szacun, że Danny ogarnął taką trylogię, będzie miał czym się chwalić w cv, a o to przed państwem kompozytor trylogii Greya, Danny Elfman :wink:


Na górę
Post: pt lut 09, 2018 20:57 pm 
Offline
Zdobywca nieistotnych nagród
Awatar użytkownika

Rejestracja: pn mar 11, 2013 12:28 pm
Posty: 1288
Lokalizacja: Zadupie Mordoru
Cytuj:
Wleciało jednym uchem, drugim wyleciało, chyba muzyczna tendencja spadkowa postępuje, ale i tak szacun, że Danny ogarnął taką trylogię, będzie miał czym się chwalić w cv, a o to przed państwem kompozytor trylogii Greya, Danny Elfman :wink:
To co ma powiedzieć taki Patrick Doyle, jak w CV ma "Emoji Movie"?


Na górę
Post: pt lut 09, 2018 21:01 pm 
Offline
Jan Borysewicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm
Posty: 46606
Po seansie raka nie dostałem. Powiem więcej - zdecydowanie najlepsza część, a film miło mnie zaskoczył miejscami, bo po tej serii się pewnych rzeczy nie spodziewałem, że wszystko nie pójdzie w żenadę :D Zdecydowanie najmniej głupich sado-scenek ze wszystkich części - były ledwie dwie króciutkie, ale za to możemy podziwiać parę razy Dakotę po raz pierwszy bez dublerki, co zapewne tłumaczy że nie chciała się błaźnić w tych sado scenkach, więc poszli z nią i jej ciałem w naturalną uzasadnioną scenami nagość bez specjalnych scen seksu. No i z tego powodu, tzn ze znacznym wzrostem jej gaży, musiał spaść budżet na muzykę BO niestety ta część ma zdecydowanie najsłabsze piosenki i score. Zdecydowanie.

Songi są kompletnie nijakie, do tego dwa KOSZMARNE covery - kultowego kawałka INXS i Jamesa Browna - za które należy się publiczna egzekucja, a ich jeszcze większą żenadę podkreśla fakt, że akurat musieli je puścić w scenach tych dwóch żen-scenkach s-m. Piosenka przewodnia - po ile jakaś jest, bo wszystkie brzmią tak samo słabo i żadna się nie wyróżnia - musiała być słaba i nie-nośna, że aż producenci zdając sobie z tego sprawę, zdecydowali pod koniec filmu (ostatnie 20 minut ogląda się bardzo przyjemnie) dać ten świetny kawałek Goulding z jedynki (uważam że to jedna z najlepszych oryginalnych piosenek ostatnich lat w kinie i brak noma do Oscara był pomyłką).

Score jest w filmie bardzo cicho i jest go bardzo mało, najmniej ze wszystkich części, zaczyna go być więcej dopiero w drugiej połowie filmu. Na płycie nie słuchałem i nie spieszy mi się, bo w ten weekend wychodzi ze 20 scorów które chce przesłuchać, część już dziś wyszła, więc Danny musi poczekać na jednym z ostatnich miejsc kolejki, ale wątpię by na płycie było coś więcej interesującego, tym bardziej po tym co napisał Myster. Pierwszego Greya wciąż uważam za najlepszego Elfmana od wielu, wielu, wielu lat, lepszego również od Justice League (która była jego komfort zone, a ja lubię jak kompozytor z niej wychodzi i zaskakuje, tak jak przy pierwszym Greyu)

Bez tych dwóch scenek sm film byłby niedzielną luźną obyczajówką o problemach młodego mega bogatego małżeństwa, chęci wyrwania się niezależnej kobiety ze złotej klatki oraz problemami z nadchodzącym rodzicielstwem wymieszaną z uzasadnioną nagością i łzami. Tytułowa para miała najwięcej do zagrania w tej części, szczególnie Dakota, wreszcie można było pokazać coś więcej z warsztatu aktorskiego, i nie, nie tylko ładne ciało ;-) Końcówka filmu bardzo przyjemna, ostatnia scena też.

Nie wiem co piszą w reckach tego filmu, ale dla mnie żenady tym razem akurat nie ma, zamknięcie trylogi uważam za w miarę przyjemne i najlepsze na ile się dało. Do tego kilka fajnych tekstów i humoru i ogólnie fajna chemia między parką. Reklama Audi przez cały film była nachalna, ale ogólnie to taka niedzielna telenowela z cyckami. ;-) 5/10 mozna dać.

Książek nie znam więc nie wiem co się zgadza, a co nie.

_________________
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!


Na górę
Post: pt lut 09, 2018 23:50 pm 
Offline
Szofer w RCP
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 07, 2017 04:28 am
Posty: 211
Lokalizacja: Vancouver, Kanada
Adam ty tak na powaznie :wink: przy okazji takiego filmu chcialo ci sie taki esej wypocic. Dla kilku siermieznych piosenek i jakiegos trzecioligowego plumkajacego Elfmana. :lol:


Ostatnio zmieniony sob lut 10, 2018 00:29 am przez MichalP, łącznie zmieniany 1 raz.

Na górę
Post: sob lut 10, 2018 00:00 am 
Offline
Jan Borysewicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm
Posty: 46606
no ale chyba na tym polega, żeby wypowiedzieć się sensownie zarówno o kupie jak i o dobrych rzeczach :) ja wiem że czasem wystarczy napisać krótkie "mistrzunio pozamiatał" no bo co mam się rozpisywać o jakimś geniuszu jak Incepcja itp :D

_________________
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!


Na górę
Post: sob lut 10, 2018 00:35 am 
Offline
Szofer w RCP
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 07, 2017 04:28 am
Posty: 211
Lokalizacja: Vancouver, Kanada
Nie no opis jak najbardziej na miejscu i musze przyznac, ze zadnego Greya nie slyszalem wiec mnie osobiscie najbardziej zainteresowal twoj odnosnik do pierwszego Greya i Justice League.

Mi to np podszedl bardzo jego Tulip Fever wiec ciekawi mnie jak bys porownal pierwszego Greya do tej pracy, gdzie wielu ludzi jednak bylo mocno zawiedzienych jego kinem kostiumowym.


Na górę
Post: sob lut 10, 2018 00:58 am 
Offline
Jan Borysewicz
Awatar użytkownika

Rejestracja: wt lis 24, 2009 19:02 pm
Posty: 46606
Ale Tulipan to kompletnie inna muzyka, w starym stylu na klasycznie brzmiące „dworskie” instrumenty. A Grey 1 to świetna elektronika i typowo jazzowe instrumenty użyte we współczesny i modny sposób. Dlatego to jedna z najbardziej odległych stylistycznie od jego comfortzone prac w jego karierze. Tulipa mam i też lubię, ale nie wracam do niego aż tak często jak do Greya 1.

Przesłuchaj sobie tego Greya 1. Warto.

_________________
NO MORE REMOTE CONTROL SHIT COMPOSERS !!!


Na górę
Post: sob lut 10, 2018 02:20 am 
Offline
Szofer w RCP
Awatar użytkownika

Rejestracja: czw wrz 07, 2017 04:28 am
Posty: 211
Lokalizacja: Vancouver, Kanada
Ok. Dzieki, dobrze wiedziec. Film mnie odstraszyl bo takie klimaty w ogole mi nie podchodza ale muze musze w takim razie obadac. :D


Na górę
Post: sob lut 10, 2018 07:44 am 
Offline
Ghostwriter znanego twórcy
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr gru 01, 2010 11:44 am
Posty: 898
Lokalizacja: Polska
Cytuj:
Z twarzy nudna jak flaki z olejem, wątpię, żeby dla większości facetów była to laska, za którą obejrzeliby się na ulicy albo zwrócili na nią uwagę jako na pierwszą osobę wchodząc do pokoju. Ale ma zaskakująco ładne ciało (o ile to nie dublerka).
Film nie jest kręcony dla facetów, a dla bab. Anastazja ma wyglądać zwyczajnie i przeciętnie, tak, aby panie mogły z nią bardziej się utożsamić. "Widzisz, Ty też możesz poznać młodego, przystojnego milionera i iść na bara-bara do jego tajnej komnaty."

Nuda, nuda, nuda. Klimaty jak z "Powrotu do Edenu", tylko nakręcone bardziej dynamicznie i z większym rozmachem. Sceny seksu żenujące, lepiej poszukać czegoś lepszego na pornhubie.

Ale przerabiać cover INXS do sceny s/m jest bluźnierstwem. W oryginalnym teledysku pamiętam, że były ujęcia z cmentarza żydowskiego w Pradze. Wzruszająco, wspomnieniowo.
A teraz się przy tym chłostać, aby wzmocnić chuć? Wtf?


Na górę
Post: pn lut 12, 2018 23:59 pm 
Offline
Ghostwriter znanego twórcy
Awatar użytkownika

Rejestracja: śr gru 01, 2010 11:44 am
Posty: 898
Lokalizacja: Polska
Muzycznie Elfman trzyma poziom w trzecim "Greyu". W kinie zupełnie muzyki nie słychać, ukryta między kolejnymi piosenkami. W odsłuchu samego scoru jest nieźle, brzmi jak z fajnego filmu akcji, dużo w niej adrenaliny.


Na górę
Post: sob mar 24, 2018 13:06 pm 
Offline
Hans Zimmer
Awatar użytkownika

Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
Posty: 26532
Jako, ze jestem w pewnym sensie ekspertem od Greya:
http://filmmusic.pl/index.php?act=recki&id=2587

_________________
#WinaHansa
Obrazek


Na górę
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat  Odpowiedz w temacie  [ Posty: 60 ]  Przejdź na stronę Poprzednia 1 2 3 4

Strefa czasowa UTC+02:00


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 15 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl