John Williams - Indiana Jones and the Dial of Destiny (2023)
Re: John Williams - Indiana Jones and the Dial of Destiny (2023)
To wcale nie muszą być do dodruki. Już kilka osób pisało na zagranicznych forach, że to CD od premiery było dostępne i wciąż jest w sklepikach stacjonarnych w USA na terenie Disneylandu i parków tematycznych Star Wars. Bilety do tych parków kosztują Ok 150-200$ . Więc może pozbierali ostatnie niesprzedane sztuki z tych sklepów i rzucili na neta z limitem.
Pewność że to dodruki będzie jak minie rok-dwa od premiery, jak z Alladynem 2CD.
Zresztą... who cares ?!
Pewność że to dodruki będzie jak minie rok-dwa od premiery, jak z Alladynem 2CD.
Zresztą... who cares ?!
#FUCKVINYL
- Pawel P.
- Metallica
- Posty: 1455
- Rejestracja: czw gru 29, 2011 21:36 pm
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: John Williams - Indiana Jones and the Dial of Destiny (2023)
Za długo się to utrzymuje w sprzedaży, od wczoraj, by to byly kopie z parków rozrywki . Dotłaczają jak nic (stąd też wysylka zapowiadana na za 2 miesiące). I chociaż kupilem na samym początku i nie powinno mnie to juz obchodzić, to się autentycznie cieszę, że ci, którzy dalej kupują fizyczne nośniki, mają szansę mieć ten tytuł.
- Ghostek
- Hardkorowy Koksu
- Posty: 10335
- Rejestracja: śr kwie 06, 2005 23:17 pm
- Lokalizacja: Wyłoniłem się z Nun
- Kontakt:
Re: John Williams - Indiana Jones and the Dial of Destiny (2023)
Otóż to. Drugi rzut jak nic.
A i radość, że jednak idą naprzeciw kolekcjonerom również podzielana. Szkoda tylko, że firma nie potrafi dodać sobie dwa do dwóch zanim zapadnie decyzja o nakładzie soundtracku w chwili planowania całego wydania.
A i radość, że jednak idą naprzeciw kolekcjonerom również podzielana. Szkoda tylko, że firma nie potrafi dodać sobie dwa do dwóch zanim zapadnie decyzja o nakładzie soundtracku w chwili planowania całego wydania.
Re: John Williams - Indiana Jones and the Dial of Destiny (2023)
Żaden drugi rzut - znów strona była tylko przez parę godzin i nie ma znów.
Mówię, oni to wrzucają po dwieście sztuk max. Nie ma nawet tylu userów na JWfan.
Prawda taka, że poza fanowskimi forami nikt nie ma pojęcia o tym internetowym sklepiku, więc to kupują tylko ultra fanboje, którzy siedzą na FSM lub JWFan, a nie zwykły lud. A takich ludzi jest ledwo kilkaset. JUż ucichły jęki, że się wyprzedało, bo praktycznie każdy już kupił w tych 3 rzutach.
Mówię, oni to wrzucają po dwieście sztuk max. Nie ma nawet tylu userów na JWfan.
Prawda taka, że poza fanowskimi forami nikt nie ma pojęcia o tym internetowym sklepiku, więc to kupują tylko ultra fanboje, którzy siedzą na FSM lub JWFan, a nie zwykły lud. A takich ludzi jest ledwo kilkaset. JUż ucichły jęki, że się wyprzedało, bo praktycznie każdy już kupił w tych 3 rzutach.
#FUCKVINYL
- MichalP
- Nominacja do odkrycia roku
- Posty: 1099
- Rejestracja: czw wrz 07, 2017 04:28 am
- Lokalizacja: Gdzies w Kanadzie
Re: John Williams - Indiana Jones and the Dial of Destiny (2023)
Dodruk mogl byc choc to tez spekulacja - ale moze te listy pisane to Mangolda albo biura samego Williamsa spowodowaly, ze poszedl jakis nacisk i z bolem dupy zdecydowali sie na kolejne kilka setek.
Jak Adam mowi, wiecej na pewno nie, bo oprocz tego, ze malo kto wie o tym sklepiku Disneya, to samego wydania w ogole juz nie ma na tej stronie. Zeby zlozyc zamowienie albo trzeba uzyc stary link jak sie go ma, albo przez wyszukiwarke go znalezc i wtedy wejsc na strone wydania. Inaczej ta plyta po prostu juz nie istnieje.
Ja jeszcze zlozylem zamowienie w Piatek rano, tutaj w Kanadzie (pacific time), dorzucilem do tego dwie Legacy plyty - Aladdina i Toy story, bo roznica w wysylce to bylo doslownie doatkowe 2 dolary tylko i teraz zobaczymy kiedy to wysla i jak zapakowane.
Jak Adam mowi, wiecej na pewno nie, bo oprocz tego, ze malo kto wie o tym sklepiku Disneya, to samego wydania w ogole juz nie ma na tej stronie. Zeby zlozyc zamowienie albo trzeba uzyc stary link jak sie go ma, albo przez wyszukiwarke go znalezc i wtedy wejsc na strone wydania. Inaczej ta plyta po prostu juz nie istnieje.
Ja jeszcze zlozylem zamowienie w Piatek rano, tutaj w Kanadzie (pacific time), dorzucilem do tego dwie Legacy plyty - Aladdina i Toy story, bo roznica w wysylce to bylo doslownie doatkowe 2 dolary tylko i teraz zobaczymy kiedy to wysla i jak zapakowane.
Re: John Williams - Indiana Jones and the Dial of Destiny (2023)
Bądźmy ludźmi wiary. Na 50. rocznicę premiery La La wyda na pewno komplita na CD. Do 2073 roku zdobędą na pewno prawa
- Pawel P.
- Metallica
- Posty: 1455
- Rejestracja: czw gru 29, 2011 21:36 pm
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: John Williams - Indiana Jones and the Dial of Destiny (2023)
Na Jwfan.com w tej chwili jest 27 Members, 3 Anonymous, 494 Guests.
Total Members to 6,433, a że co 20-30 osoba zagladająca tam i gdziekolwiek indziej rejestruje się (sam sie zarejestrowalem po prawie 20 latach "zerkania"), to jednak jakis potencjal jest.
Skad to ciągle umniejszanie znaczenia tego wydania? Jasne, że nie jest to Taylor Swift, ale to jednak Williams. Znam dwie osoby, jedną z rodziny, które nigdy nie byly na stronie Jwfan.com, a kupiły te plytę.
Uzytkownik drivingmissdaisy w forum FSM, ktorego kojarze jako goscia od PR Varese z czasow Townsona, napisal:
I had a lunch meeting with someone from Disney.
I can’t say much, but I’ll say this. We have John Williams to thank for this CD release.
That’s all I can say.
Jedno jest pewne - strasznie dziwaczna jest sprawa tego wydania.
Total Members to 6,433, a że co 20-30 osoba zagladająca tam i gdziekolwiek indziej rejestruje się (sam sie zarejestrowalem po prawie 20 latach "zerkania"), to jednak jakis potencjal jest.
Skad to ciągle umniejszanie znaczenia tego wydania? Jasne, że nie jest to Taylor Swift, ale to jednak Williams. Znam dwie osoby, jedną z rodziny, które nigdy nie byly na stronie Jwfan.com, a kupiły te plytę.
Uzytkownik drivingmissdaisy w forum FSM, ktorego kojarze jako goscia od PR Varese z czasow Townsona, napisal:
I had a lunch meeting with someone from Disney.
I can’t say much, but I’ll say this. We have John Williams to thank for this CD release.
That’s all I can say.
Jedno jest pewne - strasznie dziwaczna jest sprawa tego wydania.
- MichalP
- Nominacja do odkrycia roku
- Posty: 1099
- Rejestracja: czw wrz 07, 2017 04:28 am
- Lokalizacja: Gdzies w Kanadzie
Re: John Williams - Indiana Jones and the Dial of Destiny (2023)
W 2073 to wiesz gdzie ja najprawdopodobnie bede
A ta wypowiedz z FSM to bardziej brzmi jak: ze w ogole wydali CD. Disney ma wywalone na wydania fizyczne. Nie wiem jak ma sie do tego ich Legacy Collection, ale reszta to im zwisa i powiewa. Pewnie jest tak jak wszyscy pisza - Williams (albo jego swita) wymusil w kontrakcie wydanie fizyczne. Moze Disney zrobil niezbedne minimum (wytloczyl jakies tam 500sztuk) i w typowo korporacyjny sposob podszedl do sprawy, ze skoro film zaliczyl padake w kinach to i muzyka bedzie szybko zapomniana a tu zonk . Szum sie zrobil wokol sprawy i teraz albo dotloczyli co nie co, albo faktycznie zbieraja to gdzies z jakis innych magazynow i parkow rozrywki.
Ciekawi mnie teraz, skoro ten nastepny preorder sie wyprzedal, czy bedzie jakis nastepny krok z ich strony.
Widac, ze maja typowo korporacyjne podejscie do tego - zero wyobrazni i elastycznosci. Tak jak lata temu, kiedy duze wytwornie zupelnie nie potrafily podejsc do tematu muzyki w internecie i im sie wtedy w glowie nie miescilo, ze cos mozna wydac cyfrowo, teraz ida w zupelnie przeciwna strone.
Re: John Williams - Indiana Jones and the Dial of Destiny (2023)
Następny krok będzie taki sam jak z Alladynem, który co miesiąc znika - swoją droga, kilkakrotnie lepsza sprzedawalność niż Indiana - czyli wrzucanie po kilkadziesiąt sztuk i znów, strona znika, by po paru dniach/tygodniach się pojawić.
#FUCKVINYL
- Pawel P.
- Metallica
- Posty: 1455
- Rejestracja: czw gru 29, 2011 21:36 pm
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: John Williams - Indiana Jones and the Dial of Destiny (2023)
Co prawda jesteś chyba jedyna osobą spoza Disney Music Emporium, która ma te informacje, bo DME nie dzieli się takimi wynikami (chyba ze gdzieś to zrobił), ale w sumie nie dziwota. Oryginalny soundtrack z Alladyna w samych Stanach zszedl w 3 milionach egz. To się na pewno świetnie sprzedaje nawet w takim sklepiku wśród wszelkiej maści bajkowych hardorowców czy psychofanów Menkena.
Ostatni rzut byl przez dobę.
Re: John Williams - Indiana Jones and the Dial of Destiny (2023)
To nie są żadne rzuty. Wrzucają po kilkadziesiąt sztuk, max sto czy dwieście.
O tym sklepie wie tylko kilkaset fanbojów na JWfan i FSM. I już jęki ustały bo praktycznie wszyscy oni kupili.
Co do Alladyna - wyszedł już prawie dwa lata temu, a cały czas jest z nim taka sama sytuacja jak teraz z Indianą. Czyli jak widać mimo że się cały czas sprzedaje, to dalej tak samo znika i pojawia się co chwilę w malutkich nakładach, zamiast zrobić porządną ilość...
O tym sklepie wie tylko kilkaset fanbojów na JWfan i FSM. I już jęki ustały bo praktycznie wszyscy oni kupili.
Co do Alladyna - wyszedł już prawie dwa lata temu, a cały czas jest z nim taka sama sytuacja jak teraz z Indianą. Czyli jak widać mimo że się cały czas sprzedaje, to dalej tak samo znika i pojawia się co chwilę w malutkich nakładach, zamiast zrobić porządną ilość...
#FUCKVINYL
- Pawel P.
- Metallica
- Posty: 1455
- Rejestracja: czw gru 29, 2011 21:36 pm
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: John Williams - Indiana Jones and the Dial of Destiny (2023)
Again, nawet jesli aktywnych jest kilkaset "fanbojow" z JWfan i FSM, to 30 razy wiecej "fanbojow" Williamsa regularnie te fora czyta, nigdy sie na nich nie rejestrując. Wiec nie sprowadzajmy zainteresowania tym wydaniem do kilkuset osob. A co do tego, że płyta by sie nieporównywalnie lepiej sprzedala, gdyby wydal ja np Universal Music, nie ma oczywiście żadnych wątpliwości.
Ps. Widzę nawet tutaj w tej chwili: "uzytkownicy przeglądający to forum: Pawel P. i 90 gości"
- Wawrzyniec
- Hans Zimmer
- Posty: 34273
- Rejestracja: sob lip 12, 2008 02:00 am
- Kontakt:
Re: John Williams - Indiana Jones and the Dial of Destiny (2023)
Ale to też nie działa tak, że 1 Fanboy Johna Williamsa ma przelicznik 1 płyty CD.
Ja np. za późno tutaj zaglądnąłem (nauczka na przyszłość, aby więcej czasu spędzać na forum) i znowu nie udało mi się kupić tego CD.
I wiadomo mam cztery płyty z poprzednich i część i to nie byle siakiś sobie kompozytor, a JOHN WILLIAMS!!! Tyle, że tak analizując to w sumie ta plyta miałaby by bardziej funkcję dekoracji. Tak jak kupuje się figurki kolekcjonerskie i nigdy nie wyciąga je z opakowania i pięknie zafoliowane leżą na półce. Nie ma już wiele czytników CD w nowoczesnych sprzętach. CD sobie w aucie na posłucham. A i tak więcej słucham teraz przez Spotify czy iTunes. A na Vinyle się raczej nie przerzucę, chyba że mój organizm zacznie wydalać pieniądze.
Ja np. za późno tutaj zaglądnąłem (nauczka na przyszłość, aby więcej czasu spędzać na forum) i znowu nie udało mi się kupić tego CD.
I wiadomo mam cztery płyty z poprzednich i część i to nie byle siakiś sobie kompozytor, a JOHN WILLIAMS!!! Tyle, że tak analizując to w sumie ta plyta miałaby by bardziej funkcję dekoracji. Tak jak kupuje się figurki kolekcjonerskie i nigdy nie wyciąga je z opakowania i pięknie zafoliowane leżą na półce. Nie ma już wiele czytników CD w nowoczesnych sprzętach. CD sobie w aucie na posłucham. A i tak więcej słucham teraz przez Spotify czy iTunes. A na Vinyle się raczej nie przerzucę, chyba że mój organizm zacznie wydalać pieniądze.
#WinaHansa #IStandByDaenerys
- Pawel P.
- Metallica
- Posty: 1455
- Rejestracja: czw gru 29, 2011 21:36 pm
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Re: John Williams - Indiana Jones and the Dial of Destiny (2023)
Jasne, ale to też nie dziala tak, że jedna płyta CD ma przelicznik na jednego fanboya.Wawrzyniec pisze: ↑ndz sie 27, 2023 17:12 pmAle to też nie działa tak, że 1 Fanboy Johna Williamsa ma przelicznik 1 płyty CD.
Ja np. za późno tutaj zaglądnąłem (nauczka na przyszłość, aby więcej czasu spędzać na forum) i znowu nie udało mi się kupić tego CD.
I wiadomo mam cztery płyty z poprzednich i część i to nie byle siakiś sobie kompozytor, a JOHN WILLIAMS!!! Tyle, że tak analizując to w sumie ta plyta miałaby by bardziej funkcję dekoracji. Tak jak kupuje się figurki kolekcjonerskie i nigdy nie wyciąga je z opakowania i pięknie zafoliowane leżą na półce. Nie ma już wiele czytników CD w nowoczesnych sprzętach. CD sobie w aucie na posłucham. A i tak więcej słucham teraz przez Spotify czy iTunes. A na Vinyle się raczej nie przerzucę, chyba że mój organizm zacznie wydalać pieniądze.
Kazdy słucha jak chce, to jest osobny temat, ja na przyklad glównie z CD, mam też jednak Spotify, bo się przydaje, ale nie zgadzam się z tezą, że tą plytą CD jest na swiecie zainteresowanych kilkaset osób.
Przykro, że nie zdążyłeś, jak się pojawi next time, mogę Ci wyslać messengerem wiadomość. A pewnie rzeczywiście się będzie pojawiać w małych liczbach.